Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę
idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch
ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo
bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny

Zbigniew Herbert - Przesłanie Pana Cogito

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą więzienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą więzienie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 grudnia 2025

Czarni baronowie - film

Film  z 2000 roku przedstawia jeden z mniej znanych rozdziałów niewolniczej epopei XX wieku - organizowania w latach 1949-1954 represyjnych batalionów roboczych pod szyldem wojska i funkcjonowania w Polsce, Czechosłowacji i na Węgrzech sieci zmilitaryzowanych ośrodków pracy przymusowej.
W 25 minucie filmu wypowiada się członek DAK Tadeusz Nowak skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Rzeszowie wyrokiem z dnia 8 września 1950 roku na siedem lat więzienia, pozbawienie praw publicznych i honorowych na dwa lata oraz przepadek mienia. Karę odbywał w więzieniu na zamku Lubomirskich w Rzeszowie, w więzieniu politycznym we Wronkach, oraz Progresywnym Więzieniu dla Młodocianych w Jaworznie. Po wyjściu z więzienia odbywał służbę wojskową w batalionach roboczych w kopalni, podobnie jak inni koledzy z DAK, a nawet ich krewni (patrz mój Wujek).
  

czwartek, 18 maja 2023

Wspomnienia więzienne Jana Prokopowicza

W dniu 28 kwietnia 1950 roku o godzinie czwartej rano domy większości członków DAK zostały otoczone przez żołnierzy rzeszowskiej  jednostki KBW, MO, UB i nastąpiły aresztowania. Jak one wyglądały  z bliska, najlepiej jest mi opowiedzieć na własnym przykładzie i w oparciu o to, co widziałem owego dnia. Wszystkie aresztowania były prowadzone według tych samych zasad i sposobów wypróbowanych i dokładnie sprawdzanych przez NKWD. Tego pamiętnego dnia z uwagi na ciasne mieszkanie spałem na strychu. W pewnym momencie usłyszałem płaczliwy głos mojej Mamy: „Jasiu, wstań". Usiadłem na pościeli i zobaczyłem, że w otworze strychowym stoi na drabinie w koszuli moja Mama. Powiedziała, abym zszedł, bo ktoś przyszedł do mnie. Wstałem więc i zacząłem schodzić po drabinie w dół. Gdy byłem w połowie wysokości między strychem a posadzką sieni, z dwu stron przystawiono mi pistolety maszynowe pod pachy i polecono, abym schodził powoli, bo będą strzelać.

czwartek, 28 lutego 2019

Listy z więzienia w Fordonie - 18 I 1953

 Fordon, 18.01.1953
           Kochani Moi!
I znowu już przeszło miesiąc nie mam żadnego listu. Nie wiem co mam o tym myśleć, ale muszę się z tym pogodzić, bo i cóż mam robić. Ostatni list to był od Mamusi z 25 listopada, a otrzymałam go przed pierwszą połową grudnia. Ciekawa jestem bardzo jak żyjecie, jak się czujecie, czy jesteście zdrowi i co nowego po Świętach? Ja czuję się bardzo dobrze, święta przeszły bardzo szybko i nawet dość wesoło. Jedzenia było pod dostatkiem, jeżeli kiedy zgrzeszyłam przez obżarstwo, to chyba w te ostatnie święta. W dodatku mamy teraz bardzo dobre książki tak, że czas zlatuje bardzo szybko. Poza tym u mnie nie ma nic nowego. Pieniądze na wypiskę mam i proszę was abyście nadal nie przysyłali więcej jak po 50 zł. Chcę was prosić jeszcze o jedno, abyście do mnie już więcej nie przyjeżdżali na widzenia do końca wyroku bo przecież to już niedługo. Wiem przecież jak was te podróże męczą, a w dodatku pociągi teraz podrożały, tak że to będzie i dla was i dla mnie lepiej. Napiszcie mi co u Stasia naszego i Heli. Czy Józia zabrała się do nauki? Jak tam Marysia po świętach? Jak się czuje Tatuś i Mamusia? Co nowego u Julka i jego Rodziny. Te dzieciaki Julka strasznie mi się podobają z listów, zwłaszcza Lucia taka już mądra. Tak już mądrze myśli i mówi. Chcę dziś napisać parę słów do Helusi dlatego muszę kończyć. Pozdrawiam was wszystkich serdecznie i całuję. Pozdrowienia dla wszystkich krewnych i znajomych. Dla Julka z Rodziną, dla Monisi, Broni, Jadzi wujków z dołu. Pozdrowienia dla was od wszystkich koleżanek Zosi, Zosi, Izy, Tosi koleżanek z celi.



niedziela, 13 maja 2018

Listy z więzienia w Fordonie - 20 VII 1953

Fordon, 20 VII 1953
Moi Drodzy Rodzice i Rodzeństwo!
Nie mogłam się doczekać od Was listu i byłam już trochę niespokojna o Was. Nareszcie wczoraj otrzymałam list od Marysi z 20.VI. Jestem zadowolona, że u Was wszystko w porządku i że już wiecie, że mnie amnestia objęła. Jednak chciałam abyście się dobrze informowali w Prokuraturze co do dnia mojego wyjścia, bo nie zdjęto mi całej 1/3 (tak jak Wy piszecie) ale cokolwiek mniej.

piątek, 12 stycznia 2018

Przed obliczem wujka Kozdry

Henryk Grodzki ps. Zapora
W dniu 25 kwietnia 1950 roku rano udałem się na stację PKP w Dobrzechowie, aby pociągiem o godzinie ósmej z minutami pojechać do Rzeszowa. Po drodze, na moście łączącym Wysoką Strzyżowską z Dobrzechowem, czekał na mnie Józef Sabik. Przywitał się ze mną i razem poszliśmy na stację, bo powiedział mi, że on również jedzie do Rzeszowa. 
W dniu 22 kwietnia otrzymałem pismo z Chorągwi ZHP w Rzeszowie, w którym powiadomiono mnie, że zostałem powołany na kurs drużynowych Akcji Letniej do Warszawy, który to kurs miał się rozpocząć 25 kwietnia. Do komendy Chorągwi miałem się zgłosić tegoż dnia na godzinę dziesiątą, skąd zorganizowaną grupę mieliśmy wyjechać do Warszawy. 
Schodząc z mostu, zauważyłem trzech młodych mężczyzn idących za nami. Później jechali w tym samym wagonie. Po pewnym czasie przekonałem się, że byli to moi "aniołkowie" z UB, a dwu z nich uczestniczyło później w śledztwie. 

wtorek, 2 stycznia 2018

Pamięci Zosi Bury – koleżanki z celi małolatek (wiersz Maryli „Słoń” zapisany przez Izabelę Krypel)


Kiedy po kornej modlitwie
U stóp Jasnogórskiej Pani
Usiadłyśmy, by wspominać,
Ty byłaś tu razem z nami.

Twoje piosneczki rozbrzmiały,
Jak niegdyś w fordońskiej celi,
O tobie Zosieńko nasza
Mówiono w ten wieczór wiele.

Boś Ty w Różaniec nas wiodła,
Gdy maj przez kraty się wciskał,
Byłaś życzliwa, szlachetna
Więc ciągle jesteś nam bliska

Wierzymy, że nie umarłaś
Lecz poszłaś lat kilka przed nami
By i tam, u wrót Najwyższego –
Wyjednać nam wieczne mieszkanie.

Częstochowa, 24 czerwca 1994 r.
Autorką wiersza jest Maryla „Słoń”, która przysłała mi go wkrótce po spotkaniu w Częstochowie
Iza (Górnicka-Krypel)

sobota, 9 grudnia 2017

Listy z więzienia w Fordonie 16.III.1952

Fordon, 16.3.1952
Moi Kochani Rodzice i Rodzeństwo!
Zasyłam Wam serdeczne pozdrowienia. Przedwczoraj otrzymałam list od Helusi, pod koniec lutego otrzymałam list od Mamusi. Dziękuję b. Mamusi za wiadomości z domu i ze wsi, a Helusi za wiadomości ze szkoły. Co tam u was teraz w domu nowego, przepuszczalnie dostaliście odmowne co do tej prośby o przerwę (w odbywaniu kary ze względu na konieczność leczenia gruźlicy – mój przypis). Ja też w tej sprawie dostałam zawiadomienie i nie zrobiło to na mnie żadnego wrażenia, bo co do tego to wcale nie miałam złudzeń. Zawsze wam to zresztą powtarzałam, że szkoda jeździć i prosić. Myślę, że i wy nie pokładaliście w tym zbyt wielkich nadziei. Moi drodzy, jeżeli rozsądnie rozważyć to są dwie możliwości szybszego wyjścia: pierwsza to amnestia, a jeżeli ona zawiedzie to warunkowe po wysiedzeniu połowy kary, a przecież to już niedługo prawie 7 miesięcy. Więc proszę was nie piszcie teraz żadnej prośby, aż w listopadzie o warunkowe.

poniedziałek, 13 listopada 2017

Listy z więzienia w Fordonie 20.IV.1952

Fordon, 20.IV.1952
Kochani Rodzice i Rodzeństwo!
Za osiem dni będzie całe dwa lata naszej niedoli. Tak ten czas szybko mija, że naprawdę nie chce mi się wierzyć, że już dwa lata żyję bez was, bez wolności. W każdym liście Wam pisze, że czuję się dobrze i tak rzeczywiście jest. Dni szybko mijają wypełnione drobiazgami życia więziennego. Tylko listy i widzenia przynoszą cokolwiek wiadomości od Was z wolności i dlatego tak się czeka na nie i z taką radością przyjmuje.

piątek, 18 listopada 2016

Tajny rozkaz Rokossowskiego i służba zastępcza

Wujek w stroju roboczym
Podstawą do zakwalifikowania poborowego do służby zastępczej - jest jego pochodzenie społeczne, oblicze polityczne i moralne oraz przeszłość polityczna. Do służby zastępczej przeznaczać:
a) poborowych pochodzących ze środowiska bogaczy wiejskich, wywłaszczonych obszarników, kupców, właścicieli przedsiębiorstw przemysłowych zatrudniających siły najemne, właścicieli większych nieruchomości miejskich oraz synów byłych funkcjonariuszy bezpośredniego aparatu ucisku reżimu przedwrześniowego
b) poborowych, którzy według opinii organów bezpieczeństwa publicznego są wrogo ustosunkowani do obecnej rzeczywistości;
c) poborowych, których rodzice, rodzeństwo lub żona byli karani przez organa Polski Ludowej za przestępstwa polityczne;

czwartek, 27 października 2016

Stanisław Wróbel ps. "Czołg", "Jagielloński"

Pan Stanisław w roku1945/46 rozpoczął naukę w Gimnazjum Handlowym w Strzyżowie i tutaj wstąpił do II drużyny ZHP im.T.Kościuszki, w której z entuzjazmem pracował i awansował. Szkolił młodzież, która chętnie wstępowała do ZHP opartego na ideałach skautingu. Nie podobało to się władzom PRL i w 1948 r.zreformowały polskie harcerstwo wprowadzając do niego ideologię komunistyczną. Dotychczasowi patriotyczni instruktorzy ZHP pracujący społecznie, zostali zastąpieni instruktorami z polecenia PZPR (Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej). Uczniowie głęboko rozczarowani zmianami buntowali się, zaczęli działać w konspiracji. Utworzyli nielegalną, młodzieżową organizację – Demokratyczną Armię Krajową. Wstąpił do niej Stanisław Wróbel i pod pseudonimami "Czołg" i "Jagielloński" pełnił odpowiedzialne funkcje.

niedziela, 9 lutego 2014

Zamek w Rzeszowie - mieszkanie wrogów ludu

Zamek w Rzeszowie – wybudowany na początku XX wieku na miejscu dawnego zamku Lubomirskich jako budynek sądu i więzienie. W okresie okupacji hitlerowskiej miejsce przetrzymywania i kaźni wielu tysięcy Polaków.

niedziela, 6 listopada 2011

Więzienna piosenka

Bierut wśród dzieci...

W jednej z książek odnalazłem zapisaną przez Mamę piosenkę z więzienia kobiecego w Fordonie, gdzie w latach 1950-1953 odbywała karę za przynależność do Demokratycznej Armii Krajowej. Miała wówczas 20 lat. Skazana została na pięć lat więzienia. Prezydentem w tym czasie był sowiecki agent Bolesław Bierut.

środa, 24 sierpnia 2011

Więzienie

33 pojmanych członków DAK należało do swoistej armii młodzieży, więzionej w PRL za walkę z komunizmem. Trzysta takich organizacji udało się rozpracować bezpiece w latach 1944-1956. Ile ich było naprawdę? Ilu ludzi spędziło swoją młodość w więzieniach?