Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę
idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch
ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo
bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny

Zbigniew Herbert - Przesłanie Pana Cogito

niedziela, 28 stycznia 2018

DAK w Muzeum Samorządowym Ziemi Strzyżowskiej

Ekspozycja poświęcona Demokratycznej Armii Krajowej w sali im. prof. Zygmunta Leśniaka w Muzeum Samorządowym Ziemi Strzyżowskiej. Skromniutko, ale na temat. Dziękuję.
Widok ogólny ekspozycji

piątek, 12 stycznia 2018

Przed obliczem wujka Kozdry

Henryk Grodzki ps. Zapora
W dniu 25 kwietnia 1950 roku rano udałem się na stację PKP w Dobrzechowie, aby pociągiem o godzinie ósmej z minutami pojechać do Rzeszowa. Po drodze, na moście łączącym Wysoką Strzyżowską z Dobrzechowem, czekał na mnie Józef Sabik. Przywitał się ze mną i razem poszliśmy na stację, bo powiedział mi, że on również jedzie do Rzeszowa. 
W dniu 22 kwietnia otrzymałem pismo z Chorągwi ZHP w Rzeszo wie, w którym powiadomiono mnie, że zostałem powołany na kurs drużynowych Akcji Letniej do Warszawy, który to kurs miał się rozpocząć 25 kwietnia. Do komendy Chorągwi miałem się zgłosić tegoż dnia na godzinę dziesiątą, skąd zorganizowaną grupę mieliśmy wyjechać do Warszawy. 
Schodząc z mostu, zauważyłem trzech młodych mężczyzn idących za nami. Później jechali w tym samym wagonie. Po pewnym czasie przekonałem się, że byli to moi "aniołkowie" z UB, a dwu z nich uczestniczyło później w śledztwie. 

niedziela, 7 stycznia 2018

Prawda w dokumentach UB albo casus Henryka Grodzkiego

Henryk Grodzki ps. Zapora
Nie mam wątpliwości do co do tego, iż do akt produkowanych przez organy tajnych służb PRL-u należy mieć ograniczone zaufanie. Archiwa UB i SB z pewnością dokumentują:
- zakłamanie systemu (w tym liczne prowokacje i gry operacyjne), 
- oportunizm i karierowiczostwo pracowników (w tym wyciąganie państwowej kasy na lipne śledztwa).
Badanie tych specyficznych źródeł bywa z pewnością mało przyjemne, wymaga znacznej wiedzy o historii najnowszej, rzetelności i dobrego warsztatu badawczego, ale z drugiej strony jest to często podstawowy materiał dokumentujący ten okres historii Polski. Profesor Włodzimierz Suleja w artykule: „Złudny czar teczek, czyli „teczkowe grzechy główne” pisze:
Materiały służb specjalnych to źródło specyficzne, szczególne, wyjątkowo niewdzięczne przy krytycznej, analitycznej obróbce. Nie wystarczy zasiąść do lektury owej symbolicznej teczki, będąc jedynie uzbrojonym w standardowe wyposażenie, bez niezbędnej wiedzy o strukturze urzędu, ludziach, którzy go tworzyli, kierunkach i technice działań operacyjnych. To prawda, że bezpieka z reguły nie fałszowała swoich materiałów. Wcale nie oznacza to jednak, że informacje w nich zawarte to szczera najprawdziwsza prawda. Jeżeli badacz, wszystko jedno w jakim wieku i z jakim stażem, nie będzie miał pojęcia o aktualnych celach resortu (a te się przecież zmieniały), o wyznawanym w tym środowisku systemie wartości (rzeczywistym, a nie deklarowanym) chociażby podczas zebrań POP, jeżeli nie przełamie hermetycznego kodu językowego, specyficznego rodzaju bezpieczniackiej nowomowy, poniesie klęskę.

wtorek, 2 stycznia 2018

Pamięci Zosi Bury – koleżanki z celi małolatek (wiersz Maryli „Słoń” zapisany przez Izabelę Krypel)


Kiedy po kornej modlitwie
U stóp Jasnogórskiej Pani
Usiadłyśmy, by wspominać,
Ty byłaś tu razem z nami.

Twoje piosneczki rozbrzmiały,
Jak niegdyś w fordońskiej celi,
O tobie Zosieńko nasza
Mówiono w ten wieczór wiele.

Boś Ty w Różaniec nas wiodła,
Gdy maj przez kraty się wciskał,
Byłaś życzliwa, szlachetna
Więc ciągle jesteś nam bliska

Wierzymy, że nie umarłaś
Lecz poszłaś lat kilka przed nami
By i tam, u wrót Najwyższego –
Wyjednać nam wieczne mieszkanie.

Częstochowa, 24 czerwca 1994 r.
Autorką wiersza jest Maryla „Słoń” który przysłała mi wkrótce po spotkani z Częstochowie
Iza (Górnicka-Krypel)

sobota, 9 grudnia 2017

Listy z więzienia w Fordonie 16.III.1952

Fordon, 16.3.1952
Moi Kochani Rodzice i Rodzeństwo!
Zasyłam Wam serdeczne pozdrowienia. Przedwczoraj otrzymałam list od Helusi, pod koniec lutego otrzymałam list od Mamusi. Dziękuję b. Mamusi za wiadomości z domu i ze wsi, a Helusi za wiadomości ze szkoły. Co tam u was teraz w domu nowego, przepuszczalnie dostaliście odmowne co do tej prośby o przerwę (w odbywaniu kary ze względu na konieczność leczenia gruźlicy – mój przypis). Ja też w tej sprawie dostałam zawiadomienie i nie zrobiło to na mnie żadnego wrażenia, bo co do tego to wcale nie miałam złudzeń. Zawsze wam to zresztą powtarzałam, że szkoda jeździć i prosić. Myślę, że i wy nie pokładaliście w tym zbyt wielkich nadziei. Moi drodzy, jeżeli rozsądnie rozważyć to są dwie możliwości szybszego wyjścia: pierwsza to amnestia, a jeżeli ona zawiedzie to warunkowe po wysiedzeniu połowy kary, a przecież to już niedługo prawie 7 miesięcy. Więc proszę was nie piszcie teraz żadnej prośby, aż w listopadzie o warunkowe.

poniedziałek, 13 listopada 2017

Listy z więzienia w Fordonie 20.IV.1952

Fordon, 20.IV.1952
Kochani Rodzice i Rodzeństwo!
Za osiem dni będzie całe dwa lata naszej niedoli. Tak ten czas szybko mija, że naprawdę nie chce mi się wierzyć, że już dwa lata żyję bez was, bez wolności. W każdym liście Wam pisze, że czuję się dobrze i tak rzeczywiście jest. Dni szybko mijają wypełnione drobiazgami życia więziennego. Tylko listy i widzenia przynoszą cokolwiek wiadomości od Was z wolności i dlatego tak się czeka na nie i z taką radością przyjmuje.